9 maja 2012

Bułeczki z sezamem. Najgorsze już za nami!

W tym roku nie było mowy o weekendzie majowym. 
Co więcej, podczas gdy większość chodziła sobie po górach, zwiedzała południowe perełki renesansu, wygrzewała się w pierwszych gorących promieniach zwrotnikowego słońca, ja - siedziałam przy biurku obrastającym w stosy książek. 
Potem się zaczęło - czwartego maja o godzinie ósmej rano wsiadłam do autobusu wypełnionego chłopakami w garniturach i dziewczynami w spódnicach i białych koszulach. Godzinę później zaczęłam pisać część pierwszą z dziesięciu. Matura - czas, start!

Teraz, najważniejsze i najgorsze mam już za sobą: najważniejsze, bo polski (choć ustny jeszcze przede mną), najgorsze zaś, bo matematykę. Jednak mimo wszystko teraz i tak powinno pójść z górki - angielski, niemiecki, geografia - spokojnie i bez stresu. 

Sam dzisiejszy dzień jest dla mnie spokojniejszy. Rozleniwiona wstałam, usiadłam na balkonie w świeżym, porannym słońcu, zjadłam pieczone wczoraj bułeczki... ach, smak lata, smak wakacji, smak lenistwa - żyć nie umierać i... byle przetrwać do dwudziestego trzeciego. :)




Bułeczki z sezamem

Składniki:
300g mąki pełnoziarnistej
225g mąki białej
75g otrębów 
25g sezamu
20g świeżych drożdży
100g letniego mleka
300g letniej wody
łyżeczka cukru
łyżka soli
Wszystkie sypkie składniki z wyjątkiem cukru wymieszać w dużej misce. Następnie w osobnym garnuszku zalać drożdże mlekiem i zasypać cukrem. Odstawić na 10 minut. Po tym czasie zaczyn wlać do suchych składników, dodać wodę i wszystko dokładnie wymieszać. Wyrabiać przez około 5 minut.
Następnie miskę przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na godzinę i piętnaście minut. 
Po minionym czasie krótko jeszcze raz wyrobić ciasto, po czym formować z niego nieduże bułeczki (mi zawsze wychodzi ich dziewięć), które następnie układać w około 4-centymetrowych odstępach na blasze wyłożonej papierem. 
Tak przygotowane bułeczki przykryć ponownie ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 30 minut. Po tym czasie nagrzać piekarnik do 220°C i piec przez 20-25 minut.



11 komentarzy:

  1. Domowe pieczywo to cudny składnik udanego śniadanka! Pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za pozostałe egzaminy i pozdrawiam z Krakowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. sama robiłam ostatnio bułeczki...idealne na śniadanie, a jeszcze jak wiesz, że sama zrobiłaś...;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio wychodziły mi same zakalce, więc to chyba był znak żeby jednak nie piec w te dni- spróbuję znowu w piątek ;-)
    Jestem ciekawa jak Ci poszło! U mnie polski całkiem dobrze i matematyka też, z czego się ogromnie cieszę! Dzisiaj trochę odpoczywam, trochę powtarzam wos, do ang już chyba nie zajrzę.
    Ja planuję iść na UEK. Tak właściwie to jestem bardzo niezdecydowana i nie wiem, co chciałam robić... Tzn. bardzo dobrze się czuję z języków, ale z drugiej strony stwierdziłam, że może nie ma sensu studiować filologii, że może lepiej będzie jak będę studiować coś, a te języki, które mnie interesują dorobię sobie już sama ;) Dlatego póki co myślę o UEKu i studiach tam po ang. O czym na UJ myślisz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff. Ja dopiero dzisiaj odetchnęłam. Podsumowując wszystko to ogólnie jestem z siebie całkiem zadowolona, oprócz rozszerzonego angielskiego.
      Na Jagielońskim myślałam o etnologii - to takie idealne połączenie moich pasji. :)

      Usuń
    2. A już jesteś po ustnych? Ja kończę w przyszły czwartek dopiero.
      Otagowałam Cię- zapraszam na bloga!

      Usuń
  5. Powodzenia na reszcie egzaminów. A bułeczki domowe- super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pyszne bułeczki:) A jeszcze z serkiem, rzodkiewką i koperkiem to smakowitości:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno resztę egzaminów zdasz bez problemów i zaczniesz najdłuższe wakacje ;-) Trzymam kciuki! Mnie dopiero zaczyna się sesja...
    Udany początek dnia z domowymi bułeczkami :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Serdecznie zapraszamy na castingi do nowego programu

    kulinarnego MasterChef w tvn

    W linku informacja o programie:

    http://www.tvn.pl/showbiz/kultowy-show-kulinarny-na-antenie-tvn-zglos-sie,47571,934.html


    Pozdrawiamy,

    Redakcja,
    MasterChef
    masterchef@tvn.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję, że egzaminy zdane, i czas zacząć wakacje!!!

    OdpowiedzUsuń